Jak i czym jeść sushi?

Znane nam sushi to sztuka sprawiania ryby w szczególny sposób. Historia tej potrawy sięga czasów, gdy Azjaci poddawali rybę fermentacji i wcale nie spożywali jej z ryżem. Serwowali rybę w jednym kawałku lub porcjowali ją. Ma to jednak niewiele wspólnego ze starannym selekcjonowaniem kawałków rybiej tuszy w celu uzyskania pożądanego smaku. Ta sztuka rozwinęła się dopiero w Japonii. Pietyzm, z jakim mistrzowie sushi podchodzą do sprawiania ryby, wymaga pewnej kultury jedzenia. Znając jej podstawowe zasady, nie tylko potrafimy odnaleźć się podczas uczty sushi, ale możemy również wyrazić szacunek wobec mistrza. Co trzeba wiedzieć?


Zaskakującym może wydawać się fakt, że w sushi najważniejszym składnikiem pozostaje nie ryba, ale ryż. Stanowi on bazę, w rybie natomiast zamknięty jest smak i należy wiedzieć, jak go wydobyć.
Mistrz sushi powinien podać nam jedno niewielkie naczynie z sosem sojowym oraz drugie z plasterkami marynowanego imbiru. Bardzo często dostaniemy też porcję wasabi, jednak nie jest to wymogiem. Wasabi w wielu kompozycjach znajduje się już w samym sushi. Jeśli mistrz sushi jest tradycjonalistą, może nam podać również niewielki ręczniczek, którym będziemy mogli wytrzeć palce przed jedzeniem dania rękami. Tak, nie ma nic złego w odłożeniu niesfornych pałeczek na bok i wzięciu sprawy w swoje ręce.
Zamawiając zestaw składający się z różnych typów sushi, ucztę powinniśmy zacząć od nigiri. Jaśniejsze kawałki ryb mają delikatniejszy smak i te najlepiej spożyć na początku. Następnie przechodzimy do gunkan, czyli drobno posiekanych i zawiniętych w nori składników, takich jak: ikra ryby czy jeżowca lub mięso ryby z dodatkami. Futomaki, które nierzadko oferują wyjątkowe kompozycje smakowe, ze względu na swoją wyrazistość powinny znaleźć się na końcu uczty. Tutaj jest też miejsce na california rolls czy uramaki. Bardzo często restauracje przygotowując menu, prezentują różne rodzaje sushi właśnie w tej lub podobnej kolejności. Warto kierować się tymi wskazówkami.
Jeśli lubimy nieco więcej pikanterii, możemy dodać niewielką ilość wasabi na kawałek sushi. Wpłynie to również korzystnie na nasze trawienie. Robimy to za pomocą pałeczek, a następnie maczamy kawałek sushi w sosie sojowym, pamiętając, że ma być to jedynie muśnięcie. Nie chcemy nasączyć całego ryżu. Jeśli mamy przed sobą nigiri, odwracamy kawałek na bok i maczamy jedynie rybę, starając się nie zanurzać ryżu. Imbir natomiast spożywamy między kawałkami sushi, nie razem z nimi. Postępowanie inaczej jest wyrażeniem braku ogłady i może zostać odebrane jako niegrzeczne.


Jedzenie sushi pozostaje zatem kameralnym rytuałem, który ma przede wszystkim wyrazić podziękowanie i szacunek wobec umiejętności kucharza. Jest to sztuka, tak jak przyrządzanie tego dania i tworzenie na talerzu kompozycji, która robi imponujące wrażenie.
Miłośników japońskiej kuchni do strefy Grand Kitchen zaprasza restauracja Tokyo Sushi.

Wstecz